Info

avatar Ten blog został założony 17.05.2012r. Prowadzi go ArekG z miasteczka Krapkowice. Przejechałem 4052.56 kilometrów w tym 889.09 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.59 km/h
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl

baton rowerowy bikestats.pl

Zaliczone gminy

Ilość odwiedzających


Liczniki na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ArekG.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
43.27 km 22.00 km teren
01:58 h 22.00 km/h:

Maks. pr.:49.40 km/h
Temperatura:29.0

Dzień VII - Wąwóz Homole, Leśnica, Czerwony Klasztor

Niedziela, 8 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 0

Piątego dnia, wieczorem zauważyłem, że jakieś cholerstwo użarło mnie w udo... Był obrzęk i rumień na pół uda, następnego dnia z rana poszedłem do lekarza i cały dzień o rowerze nie było nawet mowy. Dzień VI to dzień odpoczynku (w końcu po to na wakacje się jedzie, nie? :D ) Jeden dzień przerwy mi w zupełności wystarczył, mimo że z nogą nie polepszyło się zbytnio, wsiadłem na rower i pojechałem mało wymagającą trasę, ale malowniczą z licznymi zjazdami :) Wąwóz i Klasztor to standard, ale ciekawiło mnie to miasteczko w górach po słowackiej stronie - Leśnica :) No i pojechałem, nic ciekawego, ale zawsze to nowe miejsce :) Po deszczu trasa zamieniła się w iście błotnisty maraton, dojechałem brudny ale zadowolony :)

słowackie miasteczko © ArekG


Podoba mi się to ujęcie, w tle oczywiście majestatyczne skały :) © ArekG


Jego pierwszy poważny błotny chrzest :) © ArekG


Brudasy :D © ArekG


Dane wyjazdu:
43.67 km 31.30 km teren
03:01 h 14.48 km/h:

Maks. pr.:45.20 km/h
Temperatura:29.5

Dzień V - Lubań - 1225 m n.p.m

Piątek, 6 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 2

Widząc, że nogi dają radę, siły są, chęci tym bardziej, postanowiłem znów pojechać na szczyt, ale dalej, na ten najwyższy, to już był prawdziwy morderczy wysiłek, ale wierzę, że będzie procentował w przyszłości :D 1225 m n.p.m. to mój rekord, dlatego tym bardziej cieszę się, że zdobyłem ten szczyt :) Znów zapomniałem aparatu, ale od czego jest telefon komórkowy :D Tego dnia bez ofiar, rower cały :) Po powrocie obiad i odpoczynek i znów do Czerwonego Klasztoru (to już się robi nudne) :D



Morderczy i stromy wjazd na Lubań © ArekG


słowacka gmina Leśnica na trasie do Czerwonego Klasztoru © ArekG


Dane wyjazdu:
40.85 km 28.32 km teren
02:45 h 14.85 km/h:

Maks. pr.:41.40 km/h
Temperatura:31.0

Dzień IV - 2 szczyty + Czerwony Klasztor

Czwartek, 5 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 0

Po ponad 1900 metrach przewyższeń dnia poprzedniego nie byłem pewny czy moje nogi dadzą radę na kolejne, tym razem 2 szczyty, w końcu pierwszy raz dane mi było jechać w tak trudnych warunkach... :) Raz się żyje, a już na pewno nie wiele więcej będzie okazji być w Pieninach z rowerem :) Poszło dobrze, bardzo dobrze, jednak chyba coś w tych nogach jest, że potrafią wciągnąć właściciela i rower na dość pokaźne wysokości :) Była walka, strome zbocza nie dawały za wygraną, przy zjeździe nie obyło się bez ofiar - poszła dętka :)
Marszałek - 828 m n.p.m.
Jaworzyna - 1050 m n.p.m.
Na koniec dnia jeszcze spokojnie na Słowację do Klasztoru (pokochałem tą trasę) Z tej ciągłej chęci łapania kolejnych kilometrów zapomniałem aparatu :D



Ekipa techniczna (czyt. ja) miała co robić :) © ArekG


Dane wyjazdu:
160.53 km 52.23 km teren
08:04 h 19.90 km/h:

Maks. pr.:52.00 km/h
Temperatura:29.0

Dzień III - Zakopane i Gubałówka

Środa, 4 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 0

Szczawnica - Nowy Targ - Bukowina Tatrzańska - Zakopane

Coś niebywałego, jedno z moich rowerowych marzeń, być tam rowerem, będąc wcześniej kilka razy standardowo samochodem/wycieczką, to coś niesamowitego !!! :) Jak tylko dowiedziałem się, że jadę na wakacje do Szczawnicy, od razu chciałem pojechać właśnie tam - do Zakopanego :) Wyjazd wcześnie rano, spokojnie do Nowego Tagru, ale już po nogach zaczęły dawać górki, a to dopiero początek trasy :) Następnie na południe do Bukowiny, Poronina i w końcu jest upragniony cel :) Jak wiadomo mi zawsze mało więc porwałem się na wjazd na Gubałówkę. Niestety na szczycie złapał mnie mocny deszcz i tak już było do samej Szczawnicy. W butach woda, w rękawiczkach woda, wszędzie woda... ale było warto, choćby padało całą drogę i tak bym pojechał :)



Pierwsze większe miasto ;) © ArekG


Góry, łowce i rower :D © ArekG


Bukowina - punkt trasy :) © ArekG


Gdzieś za Bukowiną - pokazało się słońce to skorzystałem :) © ArekG


Mógłbym patrzeć na takie widoki cały czas... © ArekG


Standardowo przy tablicy :) © ArekG


Dane wyjazdu:
45.20 km 42.00 km teren
02:20 h 19.37 km/h:

Maks. pr.:56.90 km/h
Temperatura:33.0

Dzień II - Červený kláštor x2

Wtorek, 3 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 0

Szczawnica - Czerwony Klasztor [SVK]

Jazda po terenach górskich jednak przygotowana dla turystów również mniej sprawnych kondycyjnie :) Nie męczyłem się tam tak jak tutaj - w tych ciężkich, zurbanizowanych miastach, gdzie oddycha się spalinami... Pogoda idealna, troszkę za gorąco, ale przecież na ciepło nie będę narzekał :)



W drodze (cudownej) na Słowację do Czerwonego Klasztoru © ArekG


Dane wyjazdu:
16.30 km 9.56 km teren
00:42 h 23.29 km/h:

Maks. pr.:60.30 km/h
Temperatura:32.0

Dzień I - Wąwóz Homole

Poniedziałek, 2 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 0

Szczawnica

Nareszcie !!! rower zabrany w prawdziwe tereny, bez kompromisów na trasach, dostał porządny wycisk, tak jak ja i moje nogi :) Pierwszego dnia zaczęło się spokojnie, choć tempo było od początku mocne :) Dotarcie na miejsce późnym popołudniem, rozpakowanie się i dosłownie zetknięcie się z górkami :)

Dane wyjazdu:
66.00 km 4.00 km teren
02:46 h 23.86 km/h:

Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:

Siła wyższa

Niedziela, 1 lipca 2012 · dodano: 01.07.2012 | Komentarze 0

Nie miałem wpływu na ten dystans, ze względu na to, że była to jazda do pracy :) Weekend nie był owocny jeśli chodzi o długie wycieczki, ale zawsze to jakieś połączenie przyjemnego z pożytecznym :) Jutro wyjazd w Pieniny, a rower biorę oczywiście ze sobą, zobaczymy ile km tam nakręcę. Przez tydzień będzie tutaj cicho :)

Dane wyjazdu:
20.89 km 10.47 km teren
00:48 h 26.11 km/h:

Maks. pr.:36.60 km/h
Temperatura:24.0

Lajtowy dzień cz. V

Piątek, 29 czerwca 2012 · dodano: 01.07.2012 | Komentarze 0

Koniec roku szkolnego, to i skromny wypad na rower z kolegą musi być :) Krążyliśmy po Otmęcie i 20km się nabiło :)
Kategoria 0-20km, Grupowe


Dane wyjazdu:
154.12 km 32.00 km teren
06:39 h 23.18 km/h:

Maks. pr.:42.20 km/h
Temperatura:24.0

Dinozaur w elektrowni

Niedziela, 24 czerwca 2012 · dodano: 24.06.2012 | Komentarze 7

Krapkowice - Pruszków - Opole - Dobrzeń Wielki - Turawa - Ozimek - Tarnów Op. - Kamień Śląski - Krapkowice

Moja najlepsza jak dotąd trasa, od tego zacznę! :D To chyba dla tego, że wpadłem na genialny pomysł wstania o 5:00 i wyjścia na rower. Z początku chciałem setkę, ale wiadomo, że apetyt rośnie w miarę pedałowania więc wyszło 150 :) Tym samym pobiłem poprzedni rekord dniowy o 3km !!! :) Rano, przyjemnie chłodno, bez wiatru i z zerowym ruchem na ulicach, centrum Opola wyglądało jak po wyludnieniu mieszkańców z powodu epidemii (zauważyłem 1 samochód) :) Potem nie potrafiłem zgrać się z otoczeniem i błądziłem przez 20 min na nieoznakowanych niczym wioskach. W końcu trafiłem na śluzę w Dobrzeniu, byłem pod wrażeniem jej wielkości, z której widać dość dobrze zarys elektrowni Opole :) Trasa zmieniała się na bieżąco, co trochę dodając do niej kilometrów. Następnym celem było Jez. Turawskie, które przejechałem od drugiej strony. Nawet się nie zorientowałem, kiedy dotarłem do Ozimka. Tam kolejny pomysł, żeby pojechać do DinoParku w Krasiejowie dla pamiątkowego zdjęcia. :) Powrót przez Daniec i Tarnów Op. Po drodze mijało mnie kilka "sportowych" samochodów, więc po szybkim skojarzeniu faktów, pojechałem na lotnisko w Kamieniu, gdzie zazwyczaj odbywają się wyścigi, ale okazało się to jakimś niewypałem bo na miejscu 5-6 samochodów, zero wyścigów... Wróciłem okrężną drogą przez Gogolin, dobijając do 150 km. :)



"Stabilna" kładka na śluzie w Dobrzeniu Małym © ArekG


Jedno z niewielu zdjęc, na których jestem ja i moja maszyna :) © ArekG


DinoPark Krasiejów cz. I © ArekG


DinoPark Krasiejów cz. II © ArekG


Dane wyjazdu:
16.56 km 9.00 km teren
00:46 h 21.60 km/h:

Maks. pr.:33.00 km/h
Temperatura:21.0

Lajtowy dzień cz. IV

Czwartek, 21 czerwca 2012 · dodano: 21.06.2012 | Komentarze 0

W zasadzie to wyszedłem na rower tak po prostu, ale z powodu braku chęci do jazdy zrobiłem tylko niecałe 17 km...
Kategoria Jednoosobowe, 0-20km