Info

avatar Ten blog został założony 17.05.2012r. Prowadzi go ArekG z miasteczka Krapkowice. Przejechałem 4052.56 kilometrów w tym 889.09 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.59 km/h
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl

baton rowerowy bikestats.pl

Zaliczone gminy

Ilość odwiedzających


Liczniki na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ArekG.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Grupowe

Dystans całkowity:713.87 km (w terenie 191.19 km; 26.78%)
Czas w ruchu:36:54
Średnia prędkość:19.35 km/h
Maksymalna prędkość:56.00 km/h
Suma podjazdów:500 m
Liczba aktywności:18
Średnio na aktywność:39.66 km i 2h 03m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
100.64 km 9.00 km teren
04:21 h 23.14 km/h:

Maks. pr.:52.00 km/h
Temperatura:24.0

Turawa i dokręcanie

Sobota, 15 czerwca 2013 · dodano: 15.06.2013 | Komentarze 0

Dzisiaj nietypowo, bo wycieczka z tatą. Bardzo dobra pogoda na rowery, więc wybraliśmy się do Turawy. Skończyło się na 85km więc postanowiłem sobie dokręcić do tych 100, żeby ładniej się na liczniku prezentowało ;)

Skromne zdjęcia jutro ;)
Kategoria 100-200km, Grupowe


Dane wyjazdu:
31.40 km 0.00 km teren
01:21 h 23.26 km/h:

Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:

Odnowa biologiczna

Piątek, 17 maja 2013 · dodano: 18.05.2013 | Komentarze 0

Po maratonie mój sprzęt nie nadawał się do niczego, trzeba było się ostro za niego zabrać. Rozebrałem go na części pierwsze, przy okazji sporo się nauczyłem :) zaschnięte błoto było wszędzie, w amorze, w ramie, w przerzutkach itd... Musiałem sporo do Krapkowic jeździć do rowerowego i po parę innych rzeczy, niemal dzień w dzień dlatego teraz wrzucam sumę tych dojazdów. Rower chodzi jak nówka

Dane wyjazdu:
26.50 km 26.50 km teren
01:58 h 13.47 km/h:

Maks. pr.:44.00 km/h
Temperatura:12.0

BikeMaraton Zdzieszowice

Sobota, 11 maja 2013 · dodano: 12.05.2013 | Komentarze 2

Pierwszy raz brałem udział w takiej imprezie, początkowo liczyłem na ukończenie maratonu, a wyszło całkiem nieźle jak na początek, w dodatku w tak trudnych warunkach i nie oszukujmy się niezbyt wygórowanym sprzęcie. Najbardziej dokuczał brak SPD, ale wynik to wynik, każdy jedzie na tym co ma ;) Atmosfera świetna, pogoda nie odstraszyła zapaleńców, bo było ich grubo ponad 1100 ;) Szkoda, że trafiła się akurat taka pogoda na mój debiut, ale nauczyłem się sporo ;) Ludzie potrafią ostro pociągnąć, sam takim tempem bez szans. Zaliczyłem 4 upadki przy podjazdach, a w zasadzie przy wspinaczce, ale tylko i wyłącznie przez brak odpowiednich butów. Ślizgałem się jak na lodzie, niestety bardzo dużo czasu straciłem na tym. Pod koniec już kompletnie nie miałem hamowni, totalnie wyjechane klocki... Z tego co słyszałem to sporo ludzi miało podobnie. Brak hamulców, znowu przełożył się na czas, nie mogłem na zjazdach się rozsądnie rozpędzić. Na szczęście nogi okazały się mocniejsze niż myślałem, na prostych i asfaltowym podjeździe na Anke (czy to na pierwszych kilometrach, czy w połowie trasy na interwałach) nogi miały do końca zapas mocy, w tych miejscach miałem okazje nadrobić to co straciłem na podjazdach i zjazdach. Ciekawe jakby poszło przy sprzyjających warunkach, wydaje mi się, że było by lepiej mimo, że wszystkim wtedy jechałoby się również lepiej :)

OPEN 243/770
M1 16/30

Zimno, mokro, ale udało się ;) © ArekG
Kategoria 20-50km, Grupowe


Dane wyjazdu:
12.60 km 0.00 km teren
01:00 h 12.60 km/h:

Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:19.0

Po egzaminach, z kimś wyjątkowym :)

Wtorek, 16 kwietnia 2013 · dodano: 17.04.2013 | Komentarze 0

Egzamin na prawko zaliczony! Ciesze się, że mam to już za sobą :D Popołudniu porwałem moją połówkę na rowery, było super! :D Jutro szykuję coś dłuższego ;)

Kocham Cię :* © ArekG
Kategoria 0-20km, Grupowe


Dane wyjazdu:
11.26 km 0.00 km teren
00:42 h 16.09 km/h:

Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:

Lajtowy dzień cz. VII

Poniedziałek, 27 sierpnia 2012 · dodano: 31.08.2012 | Komentarze 0

Wypad z kolegami do Rogowa i z powrotem.
Kategoria 0-20km, Grupowe


Dane wyjazdu:
10.00 km 0.00 km teren
00:20 h 30.00 km/h:

Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:

Na pociąg

Poniedziałek, 20 sierpnia 2012 · dodano: 30.08.2012 | Komentarze 0

Na pociąg do Gogolina, a nim prosto do Wrocka do aquaparku !
Kategoria 0-20km, Grupowe


Dane wyjazdu:
23.50 km 19.80 km teren
01:10 h 20.14 km/h:

Maks. pr.:42.00 km/h
Temperatura:27.0

Lajtowy dzień cz. VI

Piątek, 27 lipca 2012 · dodano: 27.07.2012 | Komentarze 0

Trochę jazdy po mieście, załatwianie różnych spraw, a potem wjazd do lasu i 100% teren, piachu masakrycznie dużo! Tyle. Jutro nici z dłuższego wyjazdu :(

Dane wyjazdu:
25.03 km 0.00 km teren
01:45 h 14.30 km/h:

Maks. pr.:32.00 km/h
Temperatura:23.0

Niedzielny wypad z rodzinką

Niedziela, 15 lipca 2012 · dodano: 15.07.2012 | Komentarze 0

Po niedzielnym obiedzie trzeba jakoś spalić te kalorie :) Wyjście na rower to możliwie najlepszy dla mnie sposób aktywnego spędzenia czasu z rodziną :D Zupełnie rekreacyjny wypad do Kamienia Śl. przez Gogolin i z powrotem. Czekam na powtórkę ;)
Kategoria 20-50km, Grupowe


Dane wyjazdu:
43.67 km 31.30 km teren
03:01 h 14.48 km/h:

Maks. pr.:45.20 km/h
Temperatura:29.5

Dzień V - Lubań - 1225 m n.p.m

Piątek, 6 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 2

Widząc, że nogi dają radę, siły są, chęci tym bardziej, postanowiłem znów pojechać na szczyt, ale dalej, na ten najwyższy, to już był prawdziwy morderczy wysiłek, ale wierzę, że będzie procentował w przyszłości :D 1225 m n.p.m. to mój rekord, dlatego tym bardziej cieszę się, że zdobyłem ten szczyt :) Znów zapomniałem aparatu, ale od czego jest telefon komórkowy :D Tego dnia bez ofiar, rower cały :) Po powrocie obiad i odpoczynek i znów do Czerwonego Klasztoru (to już się robi nudne) :D



Morderczy i stromy wjazd na Lubań © ArekG


słowacka gmina Leśnica na trasie do Czerwonego Klasztoru © ArekG


Dane wyjazdu:
40.85 km 28.32 km teren
02:45 h 14.85 km/h:

Maks. pr.:41.40 km/h
Temperatura:31.0

Dzień IV - 2 szczyty + Czerwony Klasztor

Czwartek, 5 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 0

Po ponad 1900 metrach przewyższeń dnia poprzedniego nie byłem pewny czy moje nogi dadzą radę na kolejne, tym razem 2 szczyty, w końcu pierwszy raz dane mi było jechać w tak trudnych warunkach... :) Raz się żyje, a już na pewno nie wiele więcej będzie okazji być w Pieninach z rowerem :) Poszło dobrze, bardzo dobrze, jednak chyba coś w tych nogach jest, że potrafią wciągnąć właściciela i rower na dość pokaźne wysokości :) Była walka, strome zbocza nie dawały za wygraną, przy zjeździe nie obyło się bez ofiar - poszła dętka :)
Marszałek - 828 m n.p.m.
Jaworzyna - 1050 m n.p.m.
Na koniec dnia jeszcze spokojnie na Słowację do Klasztoru (pokochałem tą trasę) Z tej ciągłej chęci łapania kolejnych kilometrów zapomniałem aparatu :D



Ekipa techniczna (czyt. ja) miała co robić :) © ArekG