Info
Więcej o mnie.


Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Czerwiec4 - 0
- 2013, Maj10 - 4
- 2013, Kwiecień10 - 5
- 2013, Marzec3 - 2
- 2012, Listopad1 - 0
- 2012, Wrzesień3 - 0
- 2012, Sierpień10 - 0
- 2012, Lipiec16 - 2
- 2012, Czerwiec14 - 21
- 2012, Maj12 - 2
- 2012, Kwiecień3 - 0
- 2004, Maj1 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
Grupowe
| Dystans całkowity: | 713.87 km (w terenie 191.19 km; 26.78%) |
| Czas w ruchu: | 36:54 |
| Średnia prędkość: | 19.35 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 56.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 500 m |
| Liczba aktywności: | 18 |
| Średnio na aktywność: | 39.66 km i 2h 03m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
20.89 km
10.47 km teren
00:48 h
26.11 km/h:
Maks. pr.:36.60 km/h
Temperatura:24.0
Rower:KROSS LEVEL A6
Lajtowy dzień cz. V
Piątek, 29 czerwca 2012 · dodano: 01.07.2012 | Komentarze 0
Koniec roku szkolnego, to i skromny wypad na rower z kolegą musi być :) Krążyliśmy po Otmęcie i 20km się nabiło :)Dane wyjazdu:
18.95 km
8.00 km teren
00:56 h
20.30 km/h:
Maks. pr.:38.30 km/h
Temperatura:25.0
Rower:KROSS LEVEL A6
Lajtowy dzień cz. III
Poniedziałek, 18 czerwca 2012 · dodano: 18.06.2012 | Komentarze 1
Typowy rekreacyjny wypad na rower z kolegą z bloku. Jeśli można tak to określic, to w celu sprawdzenia jego formy :) Tłuczenie się po okolicznych wioskach :) Nie ma nad czym się rozpisywac, nic nadzwyczajnego. Wypad przyjemny, ale strasznie krótki i troszkę powolny. Nie przyzwyczaiłem się do takiej jazdy :D Następnym razem będzie lepiej, musi :) No i to chyba na tyle...Dane wyjazdu:
151.64 km
5.00 km teren
06:13 h
24.39 km/h:
Maks. pr.:53.50 km/h
Temperatura:30.0
Rower:KROSS LEVEL A6
Dobrý den
Sobota, 16 czerwca 2012 · dodano: 16.06.2012 | Komentarze 2
Krapkowice - Głogówek - Głuchołazy - Zlate Hory [CZ] - Osoblaha [CZ] - Głogówek - KrapkowiceTrasa planowana od dawna. Za każdym razem coś stało na przeszkodzie. Dzisiaj jednak udało się zgrac. Wyjazd z Krapkowic rano o 8:00. Przez 28 km wiatr wiał prosto w twarz, co znacząco utrudniało jazdę. Z Romkiem dojechaliśmy na miejsce spotkania do Klisina. Tam dołączył do nas Kamil i razem jechaliśmy już we 3. Tempo było dobre, nawet bardzo. Tak dojechaliśmy do Prudnika, gdzie zrobiliśmy pierwszy przystanek w Kauflandzie. Ruszyliśmy dalej i po drobnych kłopotach nawigacyjnych w Ligocie Prudnickiej trafiliśmy na odpowiednią drogę, która biegła non stop przy rzecze. Tak dojechaliśmy do Jarnołtówka, gdzie zupełnie przypadkowo trafiliśmy na "rozgrzewającego się" kolarza, który ledwo dyszał na podjazdach i gadał cały czas :) Razem z nim dojechaliśmy do skrzyżowania na Zlate Hory i Głuchołazy. Kolejnym przystankiem był rynek w Głuchołazach. Południe, w cieniu około 30*C, było zbyt gorąco, jak na postój. Po 20 min ruszyliśmy dalej, tym razem na przejście graniczne i Zlate Hory. Tam zaczęły się schody. Długi, 12% podjazd był nie lada wyzwaniem. Wdrapaliśmy się na parking pod Biskupią Kopą, więc grzechem byłoby nieskorzystac z okazji i nie wjechac na szczyt :) Na szczycie kilka zdjęc, krótki odpoczynek i zjazd w dół. Po długim równie stromym zjeździe wyjechaliśmy gdzieś w małej, czeskiej wiosce. Dalej kierowaliśmy się na Osoblahe, gdzie zrobiliśmy kolejny postój. Przejazd przez prowizoryczne przejście graniczne i rozdzielenie się w Pomorzowiczkach. Od granicy aż do samych Krapkowic, średnia około 30 km/h, z wiatrem w plecy. Wracało się super. Jestem zadowolony z wyniku :) Podróż niezapomniana, było warto. Jeszcze raz dzięki za wspólną jazdę Romek i Kamil :D

Pamiątkowe zdjęcie, tuż przed podbojem południowych sąsiadów© ArekG

Przejście graniczne© ArekG

Piękne widoki z wjazdu pod Biskupią Kopę© ArekG

Parking pod Biskupią po stronie Czeskiej© ArekG

Nieplanowany pobyt na szczycie :)© ArekG

Wymagające podjazdy, to już nie Góra Św. Anny :)© ArekG
Dane wyjazdu:
43.34 km
14.30 km teren
01:49 h
23.86 km/h:
Maks. pr.:49.10 km/h
Temperatura:26.0
Rower:KROSS LEVEL A6
Anka z Markiem
Sobota, 9 czerwca 2012 · dodano: 09.06.2012 | Komentarze 1
Krapkowice - Zdzieszowice - Góra Św. Anny - KrapkowicePo dniu przerwy postanowiłem kolejny już raz wybrac się na Górę Św. Anny, znów od strony Zdzieszowic. Głównie w celu sprawdzenia formy w takim terenie po raz kolejny (poszło zdecydowanie lepiej) :) Przy podjeździe na Anke spotkałem po drodze takiego samego zapaleńca jak ja :) Razem wjechaliśmy na szczyt z którego zjazd dla niego skończył się niestety niepomyślnie... :( Dzięki za wspólną jazdę :)
Zjazd z Anki, czyli to co uwielbiam, jak zawsze szybki i bezkompromisowy, nie ma miejsca na błędy, technika robi swoje. Po wyjechaniu z lasu, 30 minutowa degustacja owoców Annaberg'owskiej ziemi - czereśni :D Nie byłem pewny czy dam rade dokręcic do Krapkowic z takim "bagażem", ale udało się. Planowałem wrócic o 20, ale dało rade trochę szybciej, potem na mecz :)

Trasy rowerowe gminy Zdzieszowice© ArekG

Ulubiona częsc podjazdu od strony Zdzieszowic© ArekG

Dzięki za wspólną jazdę Marek :)© ArekG

Przy pomniku© ArekG

Dobre bo "kradzione" :)© ArekG

Droga powrotna - nudy z aparatem© ArekG
Dane wyjazdu:
16.97 km
0.00 km teren
00:58 h
17.56 km/h:
Maks. pr.:37.70 km/h
Temperatura:20.0
Rower:KROSS LEVEL A6
Lajtowy dzień
Sobota, 26 maja 2012 · dodano: 26.05.2012 | Komentarze 0
Typowa rozjazdówka po wczorajszej przygodzie. Będę się oszczędzał w szkole :) Spokojna jazda po Krapkowicach i to by było na tyle.Dane wyjazdu:
28.41 km
16.89 km teren
01:45 h
16.23 km/h:
Maks. pr.:37.50 km/h
Temperatura:28.0
Rower:KROSS LEVEL A6
Kamień z tatą
Poniedziałek, 21 maja 2012 · dodano: 21.05.2012 | Komentarze 0
Krapkowice - Kamionek - Kamień Śląski - Gogolin - KrapkowicePierwszy od wieków wspólny wyjazd z tatą :) Jechało się świetnie, na pewno jeszcze nie jeden wpis będzie poświęcony naszym wspólnym podróżom :) Jechaliśmy krótko, ale efektywnie. W zasadzie dla mojego taty był to sprawdzian umiejętności i sięgnięcie pamięcią wstecz, jak to się właściwie jeździ rowerem :) Jego trekkingowy dwukołowiec nawet nieźle dawał sobie radę na piaszczystych ścieżkach i kamienistych drogach leśnych. Zaryzykowaliśmy wjeżdżając do nieznajomego lasu, mając nadzieję, że uda nam się skrócić planowany wyjazd i udało się :) Przegadaliśmy całą drogę, dawno tak dobrze nie spędziłem czasu z tatą :D

W drodze do Kamienia Śląskiego© ArekG

Pałac w Kamieniu Śląskim z rowerem w tle :)© ArekG

Staw obok pałacu© ArekG

Jajko z cementu na terenie pałacu ;)© ArekG
Dane wyjazdu:
61.33 km
5.23 km teren
02:45 h
22.30 km/h:
Maks. pr.:43.00 km/h
Temperatura:23.0
Rower:KROSS GRAND ADVENTURE
Wypad do Karolinki
Sobota, 5 maja 2012 · dodano: 17.05.2012 | Komentarze 0
Krapkowice - Opole - KrapkowiceCiepły, słoneczny dzień, więc obowiązkowo wyruszyłem w trasę, zupełnie niezobowiązująca wycieczka, tym razem z kolegą. 25 km pod wiatr... ale to w niczym nie przeszkadza :) Pożytecznie spędzona sobota, wycieczka bardzo udana z przerwą w EXISPORCIE, w Karolince :)
Dane wyjazdu:
46.89 km
16.38 km teren
03:17 h
14.28 km/h:
Maks. pr.:56.00 km/h
Temperatura:24.5
Rower:KROSS GRAND ADVENTURE
Bliskie spotkanie z łosiem + Krapkowice
Sobota, 28 kwietnia 2012 · dodano: 17.05.2012 | Komentarze 0
Krapkowice - Górażdże - Miedziana - Rogów Op. - KrapkowiceWypad z kolegami, który początkowo miał mieć dystans niecałych 20 km, wydłużył się do ponad 45 km. Osobiście jestem bardzo zadowonowy, zmrok zapada stosunkowo wcześnie, a że wybraliśmy się późno, szybko musieliśmy wracać :) Tempo dosyć dobre, z wieloma atrakcjami po drodze... Największą z nich, dla mnie szokującą było bliskie spotkanie z dwoma łosiami/jeleniami (nawet nie zdążyłem się przyjrzeć). 40km/h przez las z lekkiej górki, cisza i spokój - standard, ale w pewnym momencie dosłowinie 10-15m przede mną 2 wcześniej wspomniane zwierzaki przebiegły przez ścieżkę! Nie dość, że do zderzenia dużo nie brakowało, to jeszcze przez chwilę byłem w niezłym szoku, kompletnie się tego nie spodziewałem i pierwszy raz znalazłem się w takiej sytuacji. W gruncie rzeczy tego nie da się opisać, ale przeżyć drugi raz to samo - nie, dziękuję :)
+ jazda po Krapkowicach, katowanie lasami i łąkami :)

