Info

avatar Ten blog został założony 17.05.2012r. Prowadzi go ArekG z miasteczka Krapkowice. Przejechałem 4052.56 kilometrów w tym 889.09 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.59 km/h
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl

baton rowerowy bikestats.pl

Zaliczone gminy

Ilość odwiedzających


Liczniki na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ArekG.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

20-50km

Dystans całkowity:1190.17 km (w terenie 474.75 km; 39.89%)
Czas w ruchu:56:54
Średnia prędkość:20.92 km/h
Maksymalna prędkość:58.00 km/h
Suma podjazdów:500 m
Liczba aktywności:33
Średnio na aktywność:36.07 km i 1h 43m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
43.27 km 22.00 km teren
01:58 h 22.00 km/h:

Maks. pr.:49.40 km/h
Temperatura:29.0

Dzień VII - Wąwóz Homole, Leśnica, Czerwony Klasztor

Niedziela, 8 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 0

Piątego dnia, wieczorem zauważyłem, że jakieś cholerstwo użarło mnie w udo... Był obrzęk i rumień na pół uda, następnego dnia z rana poszedłem do lekarza i cały dzień o rowerze nie było nawet mowy. Dzień VI to dzień odpoczynku (w końcu po to na wakacje się jedzie, nie? :D ) Jeden dzień przerwy mi w zupełności wystarczył, mimo że z nogą nie polepszyło się zbytnio, wsiadłem na rower i pojechałem mało wymagającą trasę, ale malowniczą z licznymi zjazdami :) Wąwóz i Klasztor to standard, ale ciekawiło mnie to miasteczko w górach po słowackiej stronie - Leśnica :) No i pojechałem, nic ciekawego, ale zawsze to nowe miejsce :) Po deszczu trasa zamieniła się w iście błotnisty maraton, dojechałem brudny ale zadowolony :)

słowackie miasteczko © ArekG


Podoba mi się to ujęcie, w tle oczywiście majestatyczne skały :) © ArekG


Jego pierwszy poważny błotny chrzest :) © ArekG


Brudasy :D © ArekG


Dane wyjazdu:
43.67 km 31.30 km teren
03:01 h 14.48 km/h:

Maks. pr.:45.20 km/h
Temperatura:29.5

Dzień V - Lubań - 1225 m n.p.m

Piątek, 6 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 2

Widząc, że nogi dają radę, siły są, chęci tym bardziej, postanowiłem znów pojechać na szczyt, ale dalej, na ten najwyższy, to już był prawdziwy morderczy wysiłek, ale wierzę, że będzie procentował w przyszłości :D 1225 m n.p.m. to mój rekord, dlatego tym bardziej cieszę się, że zdobyłem ten szczyt :) Znów zapomniałem aparatu, ale od czego jest telefon komórkowy :D Tego dnia bez ofiar, rower cały :) Po powrocie obiad i odpoczynek i znów do Czerwonego Klasztoru (to już się robi nudne) :D



Morderczy i stromy wjazd na Lubań © ArekG


słowacka gmina Leśnica na trasie do Czerwonego Klasztoru © ArekG


Dane wyjazdu:
40.85 km 28.32 km teren
02:45 h 14.85 km/h:

Maks. pr.:41.40 km/h
Temperatura:31.0

Dzień IV - 2 szczyty + Czerwony Klasztor

Czwartek, 5 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 0

Po ponad 1900 metrach przewyższeń dnia poprzedniego nie byłem pewny czy moje nogi dadzą radę na kolejne, tym razem 2 szczyty, w końcu pierwszy raz dane mi było jechać w tak trudnych warunkach... :) Raz się żyje, a już na pewno nie wiele więcej będzie okazji być w Pieninach z rowerem :) Poszło dobrze, bardzo dobrze, jednak chyba coś w tych nogach jest, że potrafią wciągnąć właściciela i rower na dość pokaźne wysokości :) Była walka, strome zbocza nie dawały za wygraną, przy zjeździe nie obyło się bez ofiar - poszła dętka :)
Marszałek - 828 m n.p.m.
Jaworzyna - 1050 m n.p.m.
Na koniec dnia jeszcze spokojnie na Słowację do Klasztoru (pokochałem tą trasę) Z tej ciągłej chęci łapania kolejnych kilometrów zapomniałem aparatu :D



Ekipa techniczna (czyt. ja) miała co robić :) © ArekG


Dane wyjazdu:
45.20 km 42.00 km teren
02:20 h 19.37 km/h:

Maks. pr.:56.90 km/h
Temperatura:33.0

Dzień II - Červený kláštor x2

Wtorek, 3 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 0

Szczawnica - Czerwony Klasztor [SVK]

Jazda po terenach górskich jednak przygotowana dla turystów również mniej sprawnych kondycyjnie :) Nie męczyłem się tam tak jak tutaj - w tych ciężkich, zurbanizowanych miastach, gdzie oddycha się spalinami... Pogoda idealna, troszkę za gorąco, ale przecież na ciepło nie będę narzekał :)



W drodze (cudownej) na Słowację do Czerwonego Klasztoru © ArekG


Dane wyjazdu:
43.34 km 14.30 km teren
01:49 h 23.86 km/h:

Maks. pr.:49.10 km/h
Temperatura:26.0

Anka z Markiem

Sobota, 9 czerwca 2012 · dodano: 09.06.2012 | Komentarze 1

Krapkowice - Zdzieszowice - Góra Św. Anny - Krapkowice

Po dniu przerwy postanowiłem kolejny już raz wybrac się na Górę Św. Anny, znów od strony Zdzieszowic. Głównie w celu sprawdzenia formy w takim terenie po raz kolejny (poszło zdecydowanie lepiej) :) Przy podjeździe na Anke spotkałem po drodze takiego samego zapaleńca jak ja :) Razem wjechaliśmy na szczyt z którego zjazd dla niego skończył się niestety niepomyślnie... :( Dzięki za wspólną jazdę :)
Zjazd z Anki, czyli to co uwielbiam, jak zawsze szybki i bezkompromisowy, nie ma miejsca na błędy, technika robi swoje. Po wyjechaniu z lasu, 30 minutowa degustacja owoców Annaberg'owskiej ziemi - czereśni :D Nie byłem pewny czy dam rade dokręcic do Krapkowic z takim "bagażem", ale udało się. Planowałem wrócic o 20, ale dało rade trochę szybciej, potem na mecz :)



Trasy rowerowe gminy Zdzieszowice © ArekG


Ulubiona częsc podjazdu od strony Zdzieszowic © ArekG


Dzięki za wspólną jazdę Marek :) © ArekG


Przy pomniku © ArekG


Dobre bo "kradzione" :) © ArekG


Droga powrotna - nudy z aparatem © ArekG
Kategoria 20-50km, Grupowe


Dane wyjazdu:
21.40 km 9.20 km teren
00:56 h 22.93 km/h:

Maks. pr.:36.10 km/h
Temperatura:17.0

Gogolińskie "góry"

Niedziela, 3 czerwca 2012 · dodano: 04.06.2012 | Komentarze 0

Wieczorna, niedzielna przejażdżka, po raz kolejny pętla (chyba je polubiłem) tym razem na terenie Gogolina i tamtejszych lasów przy autostradzie :) Jako, że nie chciałem biernie czekac na zbliżający się ukochany poniedziałek, postanowiłem jakoś pożytecznie spędzic czas na rowerze. Pogoda znów nie rozpieszczała temperaturą, ale w gruncie rzeczy polubiłem jazdę w chłodniejsze dni :) Nie wrzucam mapki bo nie ma nawet sensu, zwykła spontaniczna przejażdżka :)
Kategoria 20-50km, Jednoosobowe


Dane wyjazdu:
46.05 km 20.56 km teren
02:09 h 21.42 km/h:

Maks. pr.:47.90 km/h
Temperatura:18.0

Pętla dookoła Odry x4

Sobota, 2 czerwca 2012 · dodano: 04.06.2012 | Komentarze 0

Krapkowice - "Odra" - Rogów - "Odra" - Krapkowice

Sobotnie popołudnie, lekkie zachmurzenie i ogromna chęc pojechania czegoś w miarę konkretnego po dobrze znanych terenach. Los tak chciał, żeby pojechac coś nowego - pętle. Jako że pogoda była, jaka była nie chciałem odjeżdzac za daleko od domu. Zrobiłem takie małe, własne XC :) Miny wędkarzy widzących mnie po raz 4 w co półgodzinnych odcinkach czasu były rozbrajające :) Jeszcze 4 razy w ciągu dnia nie byłem w Rogowie :)

Kategoria 20-50km, Jednoosobowe


Dane wyjazdu:
42.14 km 10.12 km teren
01:42 h 24.79 km/h:

Maks. pr.:52.70 km/h
Temperatura:22.0

Anka od tyłu

Piątek, 25 maja 2012 · dodano: 25.05.2012 | Komentarze 0

Krapkowice - Zdzieszowice - Góra Św. Anny - Gogolin - Krapkowice

Trochę się znastanawiałem nad tym, czy wyjeżdżać dzisiaj w trasę. Dzisiejszy WF w szkole wymęczył mnie jak nigdy w tym roku :) Ale sam fakt, że ten wpis istnieje jest dowodem na to, że jednak pojechałem :) Nie żałuję, choć skurcz mnie złapał na podjeździe i musiałem wziąć dłuższy odpoczynek na zregenerowanie nogi :) Więcej już się mnie nie uczepił :) Trasa w połowie jechałem po raz pierwszy (Zdzieszowice). 10 km prostej, nużącej drogi, ale w gruncie rzeczy podobało mi się. Na trasie przypadkowo trafiłem na kolarza jadącego na pięknym Focusie :) Chciałem dotrzymać mu tempa, ale szosówka w porównaniu do mojego MTB, na szosie, jest jakby nie było górą i długo nie pociągnąłem (3-4 km --> 35km/h) :) Dojechałem na szczyt od strony Zdzieszowic, trudny odcinek leśny tego podjazdu był najgorszy dla mnie, ale dałem radę bez większych problemów (skurcz). Następnie mój ulubiony zjazd i 15 km do Krapkowic :)



Góra Św. Anny - Trasy rowerowe © ArekG
Kategoria 20-50km, Jednoosobowe


Dane wyjazdu:
42.21 km 28.12 km teren
01:51 h 22.82 km/h:

Maks. pr.:47.10 km/h
Temperatura:26.0

Kolejny szybki trening

Środa, 23 maja 2012 · dodano: 23.05.2012 | Komentarze 0

Krapkowice - Kamień Śląski - Gogolin - Krapkowice

W tym dniu postanowiłem, że zrobię sobie mały trening siłowy. Wybrałem cele te same, co ostatnio, ale pojechałem zupełnie inaczej. Więcej kilometrów po lasach, szutrach, więcej zjazdów i podjazdów. Szczególnie skupiałem się na podjazdach, chciałem każdy z nich przejechać na jednym tempie i w jednakowej kadencji. Czasami nie dałem rady w 100%. Jestem zadowolony z dzisiejszego dnia, tym bardziej, że i tak już trochę byłem zmęczony po całym dniu w szkole. Ale na rowerze zmęczenie jest przyjemne, jest satysfakcja ze zrealizowania zamierzonego celu :) W przyszłym tygodniu znów mam zamiar taki siłowy trening zrobić, nie chcę się przetrenować, bo to spowodowałoby przerwę z rowerem na kilka dni :( Dzień udany, szybki, trochę wietrzny trening, no i nowe okulary, takie same, lecz przezroczyste - spisują się świetnie, tym bardziej dzisiaj, gdy nie było dużego słońca i w lesie :)
Kategoria 20-50km, Jednoosobowe


Dane wyjazdu:
28.41 km 16.89 km teren
01:45 h 16.23 km/h:

Maks. pr.:37.50 km/h
Temperatura:28.0

Kamień z tatą

Poniedziałek, 21 maja 2012 · dodano: 21.05.2012 | Komentarze 0

Krapkowice - Kamionek - Kamień Śląski - Gogolin - Krapkowice

Pierwszy od wieków wspólny wyjazd z tatą :) Jechało się świetnie, na pewno jeszcze nie jeden wpis będzie poświęcony naszym wspólnym podróżom :) Jechaliśmy krótko, ale efektywnie. W zasadzie dla mojego taty był to sprawdzian umiejętności i sięgnięcie pamięcią wstecz, jak to się właściwie jeździ rowerem :) Jego trekkingowy dwukołowiec nawet nieźle dawał sobie radę na piaszczystych ścieżkach i kamienistych drogach leśnych. Zaryzykowaliśmy wjeżdżając do nieznajomego lasu, mając nadzieję, że uda nam się skrócić planowany wyjazd i udało się :) Przegadaliśmy całą drogę, dawno tak dobrze nie spędziłem czasu z tatą :D



W drodze do Kamienia Śląskiego © ArekG


Pałac w Kamieniu Śląskim z rowerem w tle :) © ArekG


Staw obok pałacu © ArekG


Jajko z cementu na terenie pałacu ;) © ArekG
Kategoria 20-50km, Grupowe