Info
Więcej o mnie.


Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Czerwiec4 - 0
- 2013, Maj10 - 4
- 2013, Kwiecień10 - 5
- 2013, Marzec3 - 2
- 2012, Listopad1 - 0
- 2012, Wrzesień3 - 0
- 2012, Sierpień10 - 0
- 2012, Lipiec16 - 2
- 2012, Czerwiec14 - 21
- 2012, Maj12 - 2
- 2012, Kwiecień3 - 0
- 2004, Maj1 - 0
Dane wyjazdu:
43.27 km
22.00 km teren
01:58 h
22.00 km/h:
Maks. pr.:49.40 km/h
Temperatura:29.0
Rower:KROSS LEVEL A6
Dzień VII - Wąwóz Homole, Leśnica, Czerwony Klasztor
Niedziela, 8 lipca 2012 · dodano: 12.07.2012 | Komentarze 0
Piątego dnia, wieczorem zauważyłem, że jakieś cholerstwo użarło mnie w udo... Był obrzęk i rumień na pół uda, następnego dnia z rana poszedłem do lekarza i cały dzień o rowerze nie było nawet mowy. Dzień VI to dzień odpoczynku (w końcu po to na wakacje się jedzie, nie? :D ) Jeden dzień przerwy mi w zupełności wystarczył, mimo że z nogą nie polepszyło się zbytnio, wsiadłem na rower i pojechałem mało wymagającą trasę, ale malowniczą z licznymi zjazdami :) Wąwóz i Klasztor to standard, ale ciekawiło mnie to miasteczko w górach po słowackiej stronie - Leśnica :) No i pojechałem, nic ciekawego, ale zawsze to nowe miejsce :) Po deszczu trasa zamieniła się w iście błotnisty maraton, dojechałem brudny ale zadowolony :)
słowackie miasteczko© ArekG

Podoba mi się to ujęcie, w tle oczywiście majestatyczne skały :)© ArekG

Jego pierwszy poważny błotny chrzest :)© ArekG

Brudasy :D© ArekG
Kategoria Pieniny i Tatry 2012, Jednoosobowe, 20-50km

